sobota, 9 lutego 2019

NASZ OSTATNI WSPÓLNY WYJAZD.

Ciężko mi było zdecydować się na napisanie tego postu. Zbierałam się do tego i zbierałam, ale się wreszcie zdecydowałam. Jest to relacja z ostatniego zeszłorocznego wspólnego wyjazdu z mężem.
Bliscy znajomi zaprosili nas w lipcu do siebie do Wiednia. Mieliśmy okazję spotkać się, porozmawiać, no i coś oczywiście zobaczyć. Dzisiaj pokażę Wam miejsca do których oni nas zawieźli. 

Laxenburg jest 17 km od Wiednia. Jest to mała miejscowość i jest tam piękny park o powierzchni 280 ha. W parku jest jezioro,





na nim sztucznie usypana wyspa. Na wyspie tej jest zamek, który mnie urzekł. 







Ten romantyczny zamek zbudowany został w latach 1801-1836 na polecenie cesarza Franciszka II. Niestety jego widokiem mogłam się nacieszyć tylko z daleka, bo byliśmy zbyt późno, aby popłynąć do niego. Prom już nie kursował :( 

Znajomi wiedzieli, że lubię ogrody. Pojechaliśmy do ogrodu kwiatowego Hirschstetten. Niestety zaczął padał deszcz :(



i zbyt dużo nie zobaczyliśmy. Zatrzymałam się przy mimozie,której kwiaty już przekwitały, 



fikus miał jeszcze ładne kwiatki,



ale podgryzała go jakaś "paskuda" :) .



Kolejne miejsce było 60 km od Wiednia. To Natural Hohe Wand znajdujący się w masywie Alp Wschodnich. Popatrzcie na widoki, a i kwiatki ładne  można zobaczyć.


















Te kwiatki radzę oglądać z daleka, nie podchodzić zbyt blisko do nich , bo można polecieć w dół :).



Mam nadzieję, że miejsca, do których nas zawieźli nasi znajomi i Wam się spodobały :)))