niedziela, 19 maja 2013

BYŁAM WE ...

 Po zobaczeniu poniższego zdjęcia 



wieży Eiffla z pewnością już wiecie, że na moich wiosennych wakacjach, a właściwie to na wycieczce krajoznawczej, byłam we Francji. Nie był to tylko Paryż, chociaż to był główny cel naszego wyjazdu, ale i inne miejsca, o których  będzie w osobnym poście. 
Poza wspaniałymi widokami miasta, zabytków, kwitnących drzew, krzewów i kwiatów coś jeszcze będę pamiętać:
- pogoda nie była łaskawa, było chłodno, padał deszcz, wiał zimny wiatr i rzadko słońce pokazywało się na niebie,  
- kolejki w których trzeba było czasami stać  ponad dwie godziny, aby wejść np. do muzeum w Luwrze i Wersalu, 
- metro, które było bardzo ułatwiało przemieszczanie się po Paryżu, chociaż na początku było trochę biegania, aby znaleźć odpowiedni nr linii prowadzący do celu. Nie trzeba było jednak wyjeżdżać z miejsca, gdzie tak parkują samochody :)



Na początek wjedziemy windą na wieżę i popatrzymy na miasto z góry,


a pod wieżą możemy patrzeć na wróbelki jedzące  z ręki



oraz tulipany wśród niezapominajek.



Spod wieży Eiffla zabieram Was na wycieczkę po Paryżu i ostrzegam, mogą Wam zaboleć nogi :), tak jak mnie bolały podczas sześciu dni zwiedzania go.

LUWR, dawny pałac królewski, a obecnie Muzeum Sztuki.


Po zwiedzeniu go i wyjściu idziemy na most nad Sekwaną z zawieszonymi kłódkami miłości.


Teraz będzie WZGÓRZE MONTMARTRE ze sławną bazyliką na szczycie


oraz widok na miasto z tego miejsca.


Niedaleko jest sławny nocny klub, ale popatrzymy tylko z zewnątrz na niego :)

I

Idąc do ŁUKU TRIUMFALNEGO


gdzieś po drodze zobaczymy pięknie kwitnącą glicynię.


Kolejne miejsce to Katedra NOTRE DAME.


Nowoczesna dzielnica Paryża LA DEFENSE też jest ciekawa.


PLAC ZGODY i tu można popatrzeć na piękna fontannę.


MOST ALEKSANDRA też się pięknie prezentuje.


Wstąpimy do kościoła SAINT GERMAIN des PRES, gdzie jest pochowane serce Jana II Kazimierza z dynastii Wazów, króla polskiego w latach 1648-1668.


Kolejne miejsce to CENTRUM POMIDOU, gdzie jest muzeum sztuki współczesnej, 


a obok FONTANNA STRAWIŃSKIEGO.


No i jeszcze oczywiście WERSAL, pałac będący rezydencją królów francuskich od 1682 roku. Jest to najwspanialsze dzieło fracuskiego klasycyzmu i baroku. Może się spodobać osobom lubiącym ten okres. Jak dla mnie było tam za bardzo "złoto".  



Po zwiedzeniu go idziemy na spacer do wersalskich ogrodów.
  



Nie będę Was więcej męczyć. Były jeszcze inne ciekawe miejsca oraz dwa ogrody, ale do nich Was zaprowadzę następnym razem. Jeżeli będziecie mieć ochotę pokażę też wnętrze Luwru i Wersalu. 

BRAŁAM UDZIAŁ W ZABAWACH BLOGOWYCH I OTRZYMAŁAM NAGRODY :)))


Od Soboty z blogu Laterna magica


oraz od Marioli z blogu Zapach piwonii

Ślicznie dziękuję za miłe  i wspaniałe prezenty. To duża przyjemność bawić się i wygrać takie śliczności :)))

niedziela, 28 kwietnia 2013

POŻEGNANIE, PODZIĘKOWANIE I INNE WIEŚCI

Byłam w zeszłym tygodniu w uroczym miejscu w Szczyrku, gdzie  w lesie płynie strumyk,        



gdzie kwitł już w jego pobliżu żywiec gruczołowaty,


kaczeńce


oraz lepiężnik biały.



W strumyku tym bardzo lubił bawić się Tufi, ale go już nie ma :(((


i nie widział, że pierwszy raz w życiu udało mi się "złapać" aparatem dzięcioła ( szkoda, że nie patrzył on w moją stronę, tylko w przeciwną )


oraz sarny na polanie w lesie.






Byłby też pewno zdziwiony, że długo musiałam biegać po kamieniach za tym motylkiem, aby zrobić mu zdjęcie .




Ten post miał być wcześniej, chciałam się tak pożegnać z moim pieskiem w naszym ulubionym miejscu w górach. Niestety zabrakło mi sił,  to zbyt bolało. To dalej boli, jego odejście było zbyt gwałtowne. W środę 17 kwietnia było widać, że coś mu jest. Weterynarz nie znalazł przyczyny, podejrzewał kolkę wątrobową, dał zastrzyk przeciwbólowy     i  w czwartek piesek po niespełna czterech godzinach po wizycie u niego odszedł na zawsze. 

DZIĘKUJĘ  za wszystkie komentarze w poprzednim poście. Dziękuję z całego serca, że byliście ze mną w tych trudnych chwilach i przepraszam, że nie odwiedzałam Was, ale nie byłam w stanie. Wchodziłam na  bloga, zobaczyłam zdjęcie Tufika i wyłączałam komputer, aby znowu nie płakać. Bardzo mi brakuje mojego wspaniałego przyjaciela !

                                                   * * *
Żeby znowu nie było tylko smutno, pokażę "widoczki"         z mojego ogródka z okresu kiedy mnie nie było z Wami. Ogródek był miejscem, gdzie pracując, trochę zapominałam   o swoich ostatnich przeżyciach.   

                                 cebulica biała


                                    fiołek

                                 sangwinaria

                                  hiacynt

                                 szafirki

zawilec

                                     niezapominajka kaukaska

                                    psi ząb

                                  sasanka

                                  tulipan  

                          cesarska korona

                                kwiaty magnolii

                              kwiaty czereśni

                              kwiaty pigwowca

Miałam w ogródku pomocnika, panią kos, która zbierała zeschłe resztki roślin, pewno do budowy gniazda.


Wiem, że za dużo naraz zdjęć i, że to powinny być dwa posty. Mam nadzieję, że mi to wybaczycie i dotrwacie do ostatniego mojego słowa :)Powód nie opublikowania pierwszego już znacie. Widoczki z ogródka są w tym samym poście, bo za kilka dni

wyjeżdżam na wiosenne wakacje. Nie będzie mnie do połowy maja.

Mam nadzieję, że wrócę w lepszym nastroju niż jestem i będę miała ciekawego zdjęcia do pokazania Wam.