Nie dla wszystkich okres Świąt był miły. Nie był taki z pewnością dla mojego pieska.
Przed nimi się rozchorował i cierpiał. Oczywiście był u weterynarza i bierze antybiotyki. Jest już znacznie lepiej na szczęście :)))
Okres Świąt był z pewnością bardzo trudny dla ptaków. Wróciła zima z dużymi opadami śniegu. Słonecznik dla nich sypałam nie tylko do karmnika, ale i do skrzynek na kwiatki. Jeszcze tyle ptaków u mnie nie korzystało z dożywiania jak w tym okresie.
Były wróbelki,
czyże,
ta pani czyż wygląda jak kuleczka :)
kosy,
sierpówki,
Przed nimi się rozchorował i cierpiał. Oczywiście był u weterynarza i bierze antybiotyki. Jest już znacznie lepiej na szczęście :)))
Okres Świąt był z pewnością bardzo trudny dla ptaków. Wróciła zima z dużymi opadami śniegu. Słonecznik dla nich sypałam nie tylko do karmnika, ale i do skrzynek na kwiatki. Jeszcze tyle ptaków u mnie nie korzystało z dożywiania jak w tym okresie.
Były wróbelki,
czyże,
ta pani czyż wygląda jak kuleczka :)
kosy,
sierpówki,
i płochliwe sikorki.
Zięby nie zdecydowały się skorzystać ze "stołówki", jedynie obserwowały ją z drzewa.
Dzisiaj śnieg nie padał i nawet świeciło słoneczko, więc chętnych było mniej nawet w karmniku,
a w kałuży po topiącym się śniegu wróble bawiały się w "morsy" :)
i zakwitła forsycja......... w domu :)





















































