niedziela, 24 kwietnia 2011
piątek, 22 kwietnia 2011
MÓJ ULUBIENIEC. ZROBIŁAM I ZOBACZYŁAM.
Dzisiaj kolejny, pracowity dzień w ogródku. Przyszła kolej na trawę. Skosiłam
ją. Posypałam zmieszaną z piaskiem endomikoryzą do trawy (przetrwalnikującą grzybnią kilku gatunków z rodzaju Glomus i Gigaspora) i obficie podlałam. Ciekawa jestem efektów.
Później przyszedł czas na "sesję zdjęciową". Zauważyłam ,że mój ulubieniec
szachownica kostkowa, to jest i będzie tylko jeden kwiatek w tym roku.
Ta niewielka bylinka osiaga od 15-40 cm wysokości.Jej dzwonkowaty, bezwonny, ciemnopurpurowy kwiatek, pochylony ku dołowi ma jaśniejsze plamki ułożone w szachownicę.Lubi stanowiska wilgotne, torfowiska i łąki, które stale są zalewane.W ogrodzie najlepiej sie czuje koło oczka wodnego.
Ze względu na atrakcyjny wygląd była zrywana przez turystów, dlatego też obecnie występuje bardzo rzadko w naturalnym srodowisku. Można ja spotkać w dolinie Sanu oraz niekiedy na Pomorzu Zachodnim. Jest pod ochroną gatunkową. Kostek lodu z nią nie róbcie, bo jest trująca.
<ją. Posypałam zmieszaną z piaskiem endomikoryzą do trawy (przetrwalnikującą grzybnią kilku gatunków z rodzaju Glomus i Gigaspora) i obficie podlałam. Ciekawa jestem efektów.
Później przyszedł czas na "sesję zdjęciową". Zauważyłam ,że mój ulubieniec
szachownica kostkowa, to jest i będzie tylko jeden kwiatek w tym roku.
Ta niewielka bylinka osiaga od 15-40 cm wysokości.Jej dzwonkowaty, bezwonny, ciemnopurpurowy kwiatek, pochylony ku dołowi ma jaśniejsze plamki ułożone w szachownicę.Lubi stanowiska wilgotne, torfowiska i łąki, które stale są zalewane.W ogrodzie najlepiej sie czuje koło oczka wodnego.
Ze względu na atrakcyjny wygląd była zrywana przez turystów, dlatego też obecnie występuje bardzo rzadko w naturalnym srodowisku. Można ja spotkać w dolinie Sanu oraz niekiedy na Pomorzu Zachodnim. Jest pod ochroną gatunkową. Kostek lodu z nią nie róbcie, bo jest trująca.
Tulipanków botanicznych sporo,zawilców też ( bardzo lubię ich jasnofioletowy kolor ).
Psi ząb ślicznie wygląda.
Moja mała magnolia spisała się, ma sporo kwiatów.
Pigwowiec , jest cały w kwiatach.
Kwitnie czereśnia ( szpaki już na niej siadają i czekają na owoce )
i śliwka brzoskwiniowa.
Brunnera wielkolistana znalazła sobie miejsce pod borówką kanadyjską.
Przy oczku wodnym też już kolorowo ( niezapominajki ), a w nim kaczeniec.
Niedługo będą kwitnąć :
![]() |
konwalie, |
![]() |
serduszka różowe i białe |
![]() |
piwonie. |
Poziomki już pokazują swoje kwiatki
A co ten szkodnik ( poskrzypek liliowy ) tu robi, lilie dopiero mają listki.
Wiem,że dzisiaj dużo naraz, ale jadę na dwutygodniowe wakacje i chciałam
pokazać jak najwiecej zmian w moim ogródku.
W planach wakacyjnych jest zwiedzenie Ogrodów Keukenhof w Holandii
( pisałam o nich w moim pierwszym poście "Co kocham"). Mam nadzieję,że
przywiozę dużo ciekawych zdjęć.
Mojego ogródka będzie mi pilnował krecik ( on widzi ).
A PRZEDE WSZYSTKIM :
poniedziałek, 18 kwietnia 2011
COŚ ZROBIŁAM.
Teraz w ogródku mam dużo fiołków wonnych,
Pobawiłam sie, napiłam, a teraz pędzę do ogródka.
więc mogłam zrobić "coś" z mojego postu "Fiołek wonny - kwiat jadalny"
i zrobiłam kostki lodu do napojów.
Do pojemnika nalałam wody, włożyłam kwiatki, zamroziło się i są:
A teraz kostki do wody dla ochłody.
O ! kostki się już rozpływają.
Pobawiłam sie, napiłam, a teraz pędzę do ogródka.
czwartek, 14 kwietnia 2011
I ZNOWU W OGRÓDKU.
Zimno, wietrznie i mokro, ale w ogródku zawsze jest co robić i poszłam
z moim pieskiem. Humor mi się poprawił jak zobaczyłam sporo kolorowych
i pachnących hiacyntów:
Skąd się wzięła nazwa tego kwiatu ? Hiacynt ( Hiakintos, Hyakintos)
w mitologii greckiej, to piękny młodzieniec, królewicz spartański, ukochany
boga Apollina i boga Zefira. Był ulubieńcem Apollina , a Zefira nie dostrzegał.
Zefir z zazdrości tak skierował rzucony dysk, że ten zranił śmiertelnie Hiacynta. Z jego krwi wyrósł kwiat zwany dziś hiacyntem .
Narcyzów też było sporo w ogródku:
Mitologia grecka tłumaczy też pochodzenie nazwy i tego kwiatu. Narcyz,
to niezwykłej urody młodzieniec. Nie chciał odwzajemnić uczuć nimfy Echo, dlatego Nemezis ukarała go miłością do własnego odbicia w tafli wody.
Narcyz zmarł z niezaspokojonej tęsknoty i po śmierci na jego grobie
wyrósł piękny kwiat, nazwany później jego imieniem.
Ale dość już tych bajek, jesteśmy w ogródku. Oj pierwiosnków mało, coś się stało z moja dużą kepą tych kwiatków.
z moim pieskiem. Humor mi się poprawił jak zobaczyłam sporo kolorowych
i pachnących hiacyntów:
Skąd się wzięła nazwa tego kwiatu ? Hiacynt ( Hiakintos, Hyakintos)
w mitologii greckiej, to piękny młodzieniec, królewicz spartański, ukochany
boga Apollina i boga Zefira. Był ulubieńcem Apollina , a Zefira nie dostrzegał.
Zefir z zazdrości tak skierował rzucony dysk, że ten zranił śmiertelnie Hiacynta. Z jego krwi wyrósł kwiat zwany dziś hiacyntem .
Narcyzów też było sporo w ogródku:
Mitologia grecka tłumaczy też pochodzenie nazwy i tego kwiatu. Narcyz,
to niezwykłej urody młodzieniec. Nie chciał odwzajemnić uczuć nimfy Echo, dlatego Nemezis ukarała go miłością do własnego odbicia w tafli wody.
Narcyz zmarł z niezaspokojonej tęsknoty i po śmierci na jego grobie
wyrósł piękny kwiat, nazwany później jego imieniem.
Ale dość już tych bajek, jesteśmy w ogródku. Oj pierwiosnków mało, coś się stało z moja dużą kepą tych kwiatków.
Ale są kolejne niebieskie kwiatki, bardzo je lubię, płożąca ułudka wiosenna.
Czasami są z nia kłopoty, bo "idzie" nawet tam, gdzie jej nie potrzeba i przykrywa inne kwiaty.
Szafirków już więcej,
a tulipan jeden
i zawilec dopiero jeden rozchyla swoje płatki.
A jak tam moje kwiaty na krzewach i drzewku ? O... chyba całkiem dobrze ma się pigwowiec, magnolia i nawet migdałek, którego dostałam trzy ukorzenione
gałązki od koleżanki w zeszłym roku i będzie kwitł.
Piesek zajął się zabawką w pigwowcu, a później odpoczywał.
Jakby było mało zimna i wiatru, to jeszcze zaczął padać deszcz i będzie chyba
koniec pracy. A może tylko chwilę ? Napiję się kawy i poczekam.
A po deszczu odkryłam, że mam"diamenty" w liściach łubinu.
poniedziałek, 11 kwietnia 2011
DZISIAJ NIE DO OGRÓDKA,
Dzisiaj zaprowadzę Was na spacer do lasu w Szczyrku ( Beskid Śląski ), gdzie
spędziłam weekend, gdzie było bardzo zimno, gdzie wiał silny wiatr i gdzie
zobaczyłam jeszcze śnieg.
spędziłam weekend, gdzie było bardzo zimno, gdzie wiał silny wiatr i gdzie
zobaczyłam jeszcze śnieg.
Chcę Wam pokazać, że nie tylko w naszych ogrodach można oglądać piękne
kwiaty, ale i w lesie też.
Popatrzcie na żywca gruczołowatego, wiosenną roślinę, szczególnie lasów
tatrzańskich. Zerwane kwiatki pachną lekko czosnkiem i bardzo szybko więdną.
Nad brzegiem potoku zobaczymy lepiężnika białego, wystepującego w całej
Polsce, a w górach szczególnie.
Jak już jesteśmy nad potokiem to kolejny kwiatek, który często gości
w naszych "oczkach wodnych" - kaczeniec, lubiący podmokłe miejsca.
Roślina ta jest rozprzestrzeniona niemal w całej Europie, Azji i Ameryce
Północnej.
Idziemy dalej i w trawie przy ścieżce widzimy stokrotki pospolite.
A teraz popatrzmy na zawilce gajowe, które podczas przedwiośnia ozdabiają
lasy liściaste i mieszane niemal całej Europy.
Pierwiosnki występujące głównie w Europie i Azji na obszarach o klimacie
umiarkowanym, a najczęściej w Chinach i Himalajach, też zobaczymy.
A teraz jeszcze pokaże się nam roślina cieniolubna, pospolita w całej Polsce,
którą można jeść na surowo i robić zupę szczawiową - szczawik.
Kończymy spacer patrząc na przetaczniaka perskiego, krzewinkę pospolitą
w całym kraju.
I WARTO BYŁO IŚĆ NA SPACER DO LASU ?
piątek, 8 kwietnia 2011
ŻÓŁTO - NIEBIESKO I...
Praca w ogródku w toku. Dzisiaj było pierwsze wyrywanie chwastów na grządkach kwiatowych, posypanie ich nawozem, wycięcie suchych pędów winorośli,
wysypanie kory na niektórych grządkach, zasianie zielonego groszku dla moich
dzieci i wnuczki ( lubią jeść całe strąki ) i zrobienie zdjęć.
ŻONKILE ( zwyczajowa nazwa ogrodowych narcyzów, których w uprawie
jest ponad 10 tysięcy form i odmian i znoszą nawet trochę cienia).
wysypanie kory na niektórych grządkach, zasianie zielonego groszku dla moich
dzieci i wnuczki ( lubią jeść całe strąki ) i zrobienie zdjęć.
ŻONKILE ( zwyczajowa nazwa ogrodowych narcyzów, których w uprawie
jest ponad 10 tysięcy form i odmian i znoszą nawet trochę cienia).
HIACYNT (których jest ponad 100 odmian, mają intensywny zapach i lubią
słońce).
ŻONKIL miniaturowy
BARWINEK POSPOLITY (roślina wieloletnia, doskonale znosząca zacienienie)
ŻONKIL
NIEZAPOMINAJKA (zwyczajowo zwana niezabudką, może rosnąć w słońcu,
półcieniu i cieniu)
ŻONKIL
BRUNNERA WIELKOLISTNA (zwana też czasem kaukazką niezapominajką,
bo pochodzi z kaukaskich łąk i lasów w wyższych partiach górskich. Lubi być
w półcieniu i tam gdzie jest wilgotno)
ŻONKIL
I jeszcze coś ani żołte, ani niebieskie, ani kwiatek, a wyrosło (jakiś grzybek)
A na koniec malutka, samotna stokrotka na trawniku
Subskrybuj:
Posty (Atom)