W zeszłym roku wnuczka planowała z koleżanką wyjazd do PRAGI w Czechach. Chciała zwiedzić miasto oraz pójść do wybranych muzeów. Niestety nie udało im się planów zrealizować. Pamiętałam, że marzy jej się tam kiedyś pojechać i w tym roku w lipcu, w nagrodę za zdaną maturę i dostanie się na studia, zabraliśmy ją na kilka dni do tego pięknego miasta. My tam byliśmy dwa razy i wiedzieliśmy, znając jej zainteresowania, że spełni ono jej oczekiwania. I tak też było !
Pepa oczywiście była z nami i nie zawsze było dla niej to ciekawe, co podobało się wnuczce :).
Na początek była Brama Prochova z XV wieku, jeden z symboli Pragi. Obok jest najbardziej znany budynek secesyjny budowany w latach 1905-1912. Obecnie to Miejski Dom Reprezentacyjny.
Rynek, za kamienicami widać XIV- wieczny gotycki kościół, zwany Tyńskim.
Na Rynku jest Ratusz Staromiejski, którego budowę rozpoczęto w 1338 roku.
Taki pojazd na dwóch kołach zdecydowanie by mi się przydał :))). Nie musiałabym chodzić, z czym mam problemy, tylko stać i poruszać się w wybranych kierunkach.
Na ścianie Ratusza jest średniowieczny zegar astronomiczny skonstruowany w 1410 roku. Najwyższy, zwany animacją, przedstawia ruchome figurki 12 apostołów. Pokaz jest co godzinę od 8 -20. Jest on dużą atrakcją Pragi.
Następnie był spacer uliczkami miasta,
był i "tańczący dom".
Był też Pałac Lucerna wybudowany w latach 1907-1921 przez dziadka Vaclava Havla i miał to być początkowo stadion hokejowy. Koncepcję zmieniono i pełni obecnie funkcję kulturową. Jest tam sala koncertowa, kino, restauracje, kawiarnie i pasaż handlowy. Na nim właśnie wnuczkę
zainteresowała ta rzeźba.
Koń Davida Cerneho ( twórca) jest przewrotnym nawiązaniem do konnego pomnika św. Wacława.
Nad Wełtawą też byliśmy. Patrzyliśmy na most Karola, Hradczany, a ja jeszcze i na coś :)
Pewno jesteście zmęczeni, Pepa też i odpoczywając na kolanach wnuczki zaprasza na następny post o Pradze (cz.2)
Pepa oczywiście była z nami i nie zawsze było dla niej to ciekawe, co podobało się wnuczce :).
Rynek, za kamienicami widać XIV- wieczny gotycki kościół, zwany Tyńskim.
W kamienicy przed kościołem była wystawa malarstwa
i wnuczka tam oczywiście była.
Na ścianie Ratusza jest średniowieczny zegar astronomiczny skonstruowany w 1410 roku. Najwyższy, zwany animacją, przedstawia ruchome figurki 12 apostołów. Pokaz jest co godzinę od 8 -20. Jest on dużą atrakcją Pragi.
Następnie był spacer uliczkami miasta,
był i "tańczący dom".
Był też Pałac Lucerna wybudowany w latach 1907-1921 przez dziadka Vaclava Havla i miał to być początkowo stadion hokejowy. Koncepcję zmieniono i pełni obecnie funkcję kulturową. Jest tam sala koncertowa, kino, restauracje, kawiarnie i pasaż handlowy. Na nim właśnie wnuczkę
Koń Davida Cerneho ( twórca) jest przewrotnym nawiązaniem do konnego pomnika św. Wacława.
Nad Wełtawą też byliśmy. Patrzyliśmy na most Karola, Hradczany, a ja jeszcze i na coś :)
Pewno jesteście zmęczeni, Pepa też i odpoczywając na kolanach wnuczki zaprasza na następny post o Pradze (cz.2)




























































