Ciężko mi było zdecydować się na napisanie tego postu. Zbierałam się do tego i zbierałam, ale się wreszcie zdecydowałam. Jest to relacja z ostatniego zeszłorocznego wspólnego wyjazdu z mężem.
Bliscy znajomi zaprosili nas w lipcu do siebie do Wiednia. Mieliśmy okazję spotkać się, porozmawiać, no i coś oczywiście zobaczyć. Dzisiaj pokażę Wam miejsca do których oni nas zawieźli.
Laxenburg jest 17 km od Wiednia. Jest to mała miejscowość i jest tam piękny park o powierzchni 280 ha. W parku jest jezioro,
na nim sztucznie usypana wyspa. Na wyspie tej jest zamek, który mnie urzekł.
Ten romantyczny zamek zbudowany został w latach 1801-1836 na polecenie cesarza Franciszka II. Niestety jego widokiem mogłam się nacieszyć tylko z daleka, bo byliśmy zbyt późno, aby popłynąć do niego. Prom już nie kursował :(
Znajomi wiedzieli, że lubię ogrody. Pojechaliśmy do ogrodu kwiatowego Hirschstetten. Niestety zaczął padał deszcz :(
i zbyt dużo nie zobaczyliśmy. Zatrzymałam się przy mimozie,której kwiaty już przekwitały,
fikus miał jeszcze ładne kwiatki,
ale podgryzała go jakaś "paskuda" :) .
Kolejne miejsce było 60 km od Wiednia. To Natural Hohe Wand znajdujący się w masywie Alp Wschodnich. Popatrzcie na widoki, a i kwiatki ładne można zobaczyć.
Te kwiatki radzę oglądać z daleka, nie podchodzić zbyt blisko do nich , bo można polecieć w dół :).
Mam nadzieję, że miejsca, do których nas zawieźli nasi znajomi i Wam się spodobały :)))
Bliscy znajomi zaprosili nas w lipcu do siebie do Wiednia. Mieliśmy okazję spotkać się, porozmawiać, no i coś oczywiście zobaczyć. Dzisiaj pokażę Wam miejsca do których oni nas zawieźli.
Laxenburg jest 17 km od Wiednia. Jest to mała miejscowość i jest tam piękny park o powierzchni 280 ha. W parku jest jezioro,
na nim sztucznie usypana wyspa. Na wyspie tej jest zamek, który mnie urzekł.
Ten romantyczny zamek zbudowany został w latach 1801-1836 na polecenie cesarza Franciszka II. Niestety jego widokiem mogłam się nacieszyć tylko z daleka, bo byliśmy zbyt późno, aby popłynąć do niego. Prom już nie kursował :(
Znajomi wiedzieli, że lubię ogrody. Pojechaliśmy do ogrodu kwiatowego Hirschstetten. Niestety zaczął padał deszcz :(
i zbyt dużo nie zobaczyliśmy. Zatrzymałam się przy mimozie,której kwiaty już przekwitały,
fikus miał jeszcze ładne kwiatki,
ale podgryzała go jakaś "paskuda" :) .
Kolejne miejsce było 60 km od Wiednia. To Natural Hohe Wand znajdujący się w masywie Alp Wschodnich. Popatrzcie na widoki, a i kwiatki ładne można zobaczyć.
Te kwiatki radzę oglądać z daleka, nie podchodzić zbyt blisko do nich , bo można polecieć w dół :).
Mam nadzieję, że miejsca, do których nas zawieźli nasi znajomi i Wam się spodobały :)))

































































