czwartek, 14 stycznia 2021

MÓJ OBECNY ŚWIAT.

Trudno mi sobie dać radę z samą sobą i jak na razie nie znalazłam sposobu, by było względnie normalnie, bym nie czuła się bardzo samotna, bym potrafiła się znowu cieszyć, a nie mieć tylko "czarnych" myśli, bym mogła znowu patrzeć na dobrą przyszłość swoich dzieci i wnuczek, a także mojego kraju. Jednak jak na razie złe myśli wygrywają z dobrymi i stąd problemy. Nie raz już próbowałam wrócić do bloga z nadzieją, że bycie z Wami pomoże mi. Długo to trwało, wiem, ale liczę, że widzenie wszystkiego w "czarnych kolorach" będzie odchodziło i nie będzie wracać, bo nie będzie czasu na nie, bo będę z Wami i nie będę sama. Oby tak się stało, życzę sobie :). 

Mój obecny świat to dom, dom, dom,..., spacery z Pepą i jakieś tam drobne zakupy, bo większe robią mi córka i syn. Dobrze, że przez całą dobę jest ze mną Pepa. Bawimy się, "rozmawiamy" i bywa, że  śpimy razem :). Mam kwitnące kwiaty w domu, głównie storczyki, ale jest i grudnik. Ponadto są ptaszki na balkonie. To był opis, a teraz będą zdjęcia :) :):)














                                                                     











Jest jeszcze jeden z tulipanów z wazonu,



oraz moja pierwsza tillandsia ( mam nadzieję, że ta ciekawa roślinka bez korzeni utrzyma się u mnie ). 



Do miłego kolejnego spotkania i mam nadzieję, że wkrótce. 😘